The Last Words Of Death XXXVIII – metal, piekło i Majowie

The Last Words Of Death XXXVIII

Sierpień w Bydgoszczy zakończył się wielkim metalowym hukiem, a to za sprawą The Last Words Of Death XXXVIII z doborowym składem. Ponownie organizator postawił na stylistyczną różnorodność, co w sumie jest od dawna znakiem rozpoznawczym tej imprezy. Nie zabrakło również stoisk z merchem, napojów wszelakich, dobrej atmosfery i przede wszystkim konkretnej dawki mocnej muzy. No to jazda z tematem.

Xulub Mitnal

The Last Words Of Death XXXVIII - Xulub Mitnal
Xulub Mitnal – foto: Damian Łuszczyński/DL90

To pierwszy zespół, który wparował na deski Over The Under Pub i to z przytupem. Założony w 2006 roku w Meksyku na Jukatanie Xulub Mitnal, który od trzech lat stacjonuje w Niemczech, to akt pod kilkoma względami niezwykle interesujący. Podstawą muzyki grupy jest surowy black metal nawiązujący głównie do drugiej fali, lecz ubarwiony o ciekawe elementy.

Kawartet w swojej twórczości (na wydawnictwach i koncertach) wykorzystuje różne instrumenty pochodzące z ery prehiszpańskiej. Wokalista grał czasem na muszli (konchy), a i pozostali członkowie zespołu też używali rozmaitego instrumentarium. Do tego dochodziły makijaże odbiegające od tych standardowych w black metalu. Nawiązywały one do dawnej kultury Majów tak samo, jak i warstwa tekstowa. Jest to pewien ewenement, ponieważ nie ma zbyt wielu zespołów obracających się w takiej tematyce.

Wszystkie te czynniki razem wzięte dają naprawdę świetny efekt na koncercie. Właśnie to wyróżnia Xulub Mitnal i widać oraz słychać, że zespół znalazł pomysł na siebie. Ważne jest przy tym to, że nie jest to coś na pokaz tylko stanowi integralną część tej kapeli. W ten sposób ich występ nabrał specyficznego klimatu. To była podróż do zupełnie innego wymiaru i świata – starożytnego, tajemniczego i pełnego różnych rytuałów. Sam set trwał coś ponad 50 minut, co pozwoliło dobrze doświadczyć tej mrocznej strony kultury Majów.

Dammnatorum

The Last Words Of Death XXXVIII - Dammnatorum
Dammnatorum – foto: Damian Łuszczyński/DL90

Po wyprawie na ciemną stronę cywilizacji Majów nastąpiła zmiana klimatu. Dammnatorum to ekipa złożona w dużej mierze z weteranów krajowego metalowego undergroundu. Ten bydgosko/wrocławski zespół konsekwentnie idzie do przodu i widać to na każdym kroku. Wydany trzy lata temu debiut to potężne death metalowe walnięcie z domieszką czarnych dźwięków. Kwintet w miarę możliwości jest dość aktywny koncertowo, co również przyczynia się do budowania pozycji w metalowym światku. Ponadto rozmawiając przed gigiem z chłopakami, dowiedziałem się, że nowy materiał jest w drodze. No miło – i to bardzo. Miło zrobiło się jeszcze bardziej, kiedy zespół zaprezentował na koncercie trzy nowe kawałki.

Jeśli ktoś nie miał styczności z Dammnatorum to krótkie info. Grupa ma ciekawy image (maski i szaty), wszystkie teksty są po łacinie, a muzyka równo kopie z każdym dźwiękiem. Koncertowy repertuar składał się z dziesięciu strzałów, o ile dobrze pamiętam. Pierwsza część to kilka numerów z debiutu. Pojawiły się m.in. „Aokigahara” i „Per Mortem Vado”. W środku był cover Behemoth „Of Fire And The Void”. A jak wyszedł? Ktoś z publiki krzyknął: „lepiej niż Adaś!”. Niech to posłuży za odpowiedź.

W dalszej części zespół zaprezentował wspomniane trzy nowe kompozycje. Wiem, że po takim pierwszym i szybkim koncertowym odsłuchu nie ma się co bawić w rozbieranie kawałków na czynniki pierwsze. Niemniej mogę napisać, że dobrze ro(c)kują i smak na drugi krążek jest. Set zakończył się powrotem do debiutu w postaci „Necrophagus” i „Animarum Pernicies”. Było potężnie i brawa dla chłopaków za opanowanie oddychania w tych maskach.

Xificurk

Xificurk – foto: Damian Łuszczyński/DL90

Kolejna ekipa, która zameldowała się na The Last Words Of Death XXXVIII to obrazoburcy z Gdyni. Ciekawa sprawa jest taka, że Xificurk debiutował koncertowo właśnie na TLWOD XIII i było to w 2022 roku. Po kilku latach zespół wrócił na imprezę, a występ miał, że tak się wyrażę, charakter teatralny.

Muzycznie grupa to antyteza ładnego i wypolerowanego współczesnego black metalu. W tekstach Gdynianie również nie bawią się w subtelności i nie przymilają się szerszej publiczności. Liryki to dominacja tematyki antychrześcijańskiej i antyislamskiej a tytuł debiutanckiego krążka „1096” z zeszłego roku mówi wiele. To wówczas miała miejsce pierwsza wyprawa krzyżowa. Z tym że w tekstach Xificurk ta historia ukazana jest nieco inaczej. Zainteresowanych odsyłam do przeczytania liryków.

Pomimo tego, że zespół gra bezkompromisowy black metal, to muzyka nie jest jednak tak jednowymiarowa, jak można by się spodziewać. Kompozycje potrafią mieć wiele warstw, a przy okazji są nasączone odpowiednim klimatem. Sporą rolę odgrywają w tym klawisze, nadając muzyce nawiedzonego i niepokojącego charakteru. Same kawałki doskonale sprawdzają się w wersji koncertowej. Dodając do tego jeszcze wspomnianą teatralność, to wszystko łączy się w spójny koncept – dźwięki, teksty i oprawa sceniczna są jednym. Zachęcam do sprawdzenia Xificurk w takiej wersji, bo po prostu warto. Zresztą debiutancki krążek i pomniejsze wydawnictwa także polecam. A na czym polegała owa teatralność, to nie zdradzę i napiszę tylko, że lepiej osobiście się o tym przekonać.

Frightful

The Last Words Of Death XXXVIII - Frightful
Frightful – foto: Damian Łuszczyński/DL90

Kończący imprezę akt pod nazwą Frigthful równo dowalił do pieca. Przez dziesięć lat działalności zespół ładnie się rozwinął i wyrósł na prawdziwą koncertową maszynę do koszenia pozerów. Na płytach też świetnie brzmi – żeby nie było. Poza tym podobnie jak Xificurk grupa zagościła już na TLWOD – w 2022 roku. Dwa pełne krążki („Spectral Creator” z 2021 i „What Lies Ahead” z 2025) to mocne ciosy a koncert był potwierdzeniem siły dźwięków zawartych na nich.

Jako że lubię stary Kreator, Sodom czy szwedzki Merciless to znajduję w muzyce Frightful echa tych kultowych bandów. Czasem przewiną się i echa Dissection – zwłaszcza w tych melodyjnych partiach. No i w to mi graj, bo koncert był po prostu petardą. Ten ich death/thrash metal jest właśnie idealny, żeby prezentować go na scenicznych deskach. Było szybko, były gołe klaty i był headbanging. Czego więcej chcieć? Ano browara w łapie – z tym akurat żadnego problemu nie było.

Wielkim plusem Frightful jest również energiczność. Lubię, kiedy zespoły wiedzą, do czego służy scena. Tym bardziej, jeśli grają taką właśnie bezpośrednią muzykę. Widać było, że kwartet jest zgrany i obyty ze sceną. To z pewnością zasługa aktywnego koncertowania i sporego już stażu. Takie coś to ja chcę oglądać i to jest właśnie kwintesencja metalu. Na pewno z chęcią zobaczę jeszcze tę ekipę na jakimś gigu. Jak komuś taka muza również styka, to polecam wybrać się na Frightful i wspierać chłopaków.

The Last Words Of Death XXXVIII – podsumowanie i kolejna impreza

Spora dawka metalu zaliczona. Koncert uważam za udany i zespoły wzorcowo podeszły do sprawy. Rozczarowań nie było, a każdy z występów obejrzałem od początku do końca. Wspomnę jeszcze, że i nie zabrakło stoisk z merchem. Przyjechał Greg z Godz Ov War, stawił się team Złego Demiurga, jak i zespoły miały swoje stoiska – było w czym wybierać. Tym samym ta edycja przechodzi już do chlubnej historii, a za rogiem czai się kolejna. Można oczekiwać mocnego składu.

The Last Words Of Death XXXIX – kto zagra?

W październiku, dokładnie 17 w Over The Under Pub, zagrają ponownie cztery zespoły. Prosto z Francji nadciągnie legenda black metalu – Gorgon. Zagra też Daemonolith prezentując swój intrygujący death metal. Za thrashowe klimaty odpowiadać będzie za to Exist. No i skład dopełni grający death core Capitulum, który istnieje od zeszłego roku. Więcej info na stronie wydarzenia ⇒ w tym miejscu. Przybywajcie i metal wspierajcie.

Zdjęcia z The Last Words Of Death XXXVIII wykonał Damian Łuszczyński/DL90. Zapraszam do odwiedzin profili:

Facebook ⇒ tutaj.

Instagram ⇒ tutaj.

Podaj dalej \m/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Metal Drifter
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.