Atomic Aggressor „The Occult Forces” (recenzja)

Atomic Aggressor

Atomic Aggressor

„The Occult Forces” (2026)

Hells Headbangers Records

Atomic Aggressor to zespół, z którym po raz pierwszy miałem styczność gdzieś na początku lat 90. Wówczas to zacząłem interesować się ekstremalnymi gatunkami metalu i tape tradingiem stąd ta nazwa pojawiła się na moim radarze. Podobnie zresztą było z ich ziomkami z Death Yell, bo te dwie kapele mają sporo punktów stycznych. Obie są z Chile, z tego samego miasta, grają death metal i wydają płyty dla tej samej stajni. No i w zbliżonym czasie zakończyły działalność na początku 90. Na szczęście reaktywowały się po wielu latach i dały znać o sobie rewelacyjną muzyką.

To tyle tytułem wstępu i przejdę do bohatera tego odcinka, a mianowicie albumu „The Occult Forces”. Sporo czasu upłynęło od debiutu z 2014 roku, lecz nareszcie zespół proponuje swoje drugie dzieło. I jest to wydawnictwo bardzo udane. Ta płyta to niecałe 40 minut death metalu bez ogródek walącego słuchacza po pysku. Niemniej kwartet robi to umiejętnie, nie tylko stawiając na ultra prędkości i milion bpm na minutę.

Atomic Aggressor doskonale łączy szybkie momenty z tymi w średnim tempie. Te przeskoki różnych dynamik są zresztą umiejętnie ze sobą połączone. Nie można też odmówić Chilijczykom świetnych solówek, którymi okraszone są kawałki. Wszystko to jest spójne i składa się na idealną całość. Każdy z tych elementów słychać już na samym początku, kiedy wjazd na głośniki robi „Souls Degradation”.

Poruszając jeszcze na chwilę kwestię partii solowych, to zespół rozbryka się w tym temacie dalej chociażby w takich „Forms From The Occult”, „Evil From Beneath” czy „As I Descend”. Poza tym podoba mi się podejście do riffowania. Muzyka Atomic Aggressor jest co prawda gęsta i brutalna, a jednak grupa nie zapomina o dobrych riffach. Zapadają one w pamięć i po prostu przyciągają narządy słuchu. Zespół umiejętnie zachowuje odpowiednie proporcje, z jednej strony serwując dźwiękowy atak, z drugiej wie dobrze, że za dużo kombinowania dla samego kombinowania dobrze muzyce nie wyjdzie. Rezultatem jest utrzymanie odpowiedniej równowagi pomiędzy techniką a przystępnością samych kompozycji.

Atomic Aggressor

Nie brakuje tej płycie również pewnej dozy melodyjności. Tyle że zawczasu dodam, że nie mam na myśli słodkiego gitarowego wywijania do tańca. Pojawiają się niekiedy melodyjne fragmenty jak ten gdzieś w okolicach środka „Dwellers Of The Unkown”. Poza tym ten kawałek jest tak nośny, że zapewne dobrze sprawdzi się na koncertach. Podobnie jest także w „Divided To Conceived”.

Przy okazji tej płyty nie mogę pominąć sekcji rytmicznej. Jest sporo ciekawych partii perkusyjnych, a i bas daje potrzebny środek. Zyskuje na tym sama muzyka, ponieważ te dwa instrumenty świetnie uzupełniają się z gitarowymi riffami, przez co każdy kawałek napędzany jest w potężny sposób. No i wokal jest obłędny. Pełen wściekłości i jadowity dosłownie wypluwa z siebie kolejne mroczne wersy.

Takie podejście do death metalu jak najbardziej mi pasuje. Słychać ogień, pasję i agresję. Czuć po prostu szczerość. To płyta, która rzuca człowieka o glebę osiem razy, bo tyle kawałków się na niej znajduje. To osiem rund, po których słuchacz nie ma innego wyjścia jak całkowicie poddać się temu krążkowi i Atomic Aggressor. Jest to jedyne możliwe wyjście. Innego nie widzę. No i jeszcze jedno. Zespół zagra 18 września po raz pierwszy w Polsce w Warszawie. Zapowiada się totalne zniszczenie.

Metal Drifter Score: 4.0 out of 5.0 stars/5

Skala ocen:

– Cause Of Death

★★ – Leprosy

★★★ – So Far, So Good…

★★★★ – Bomber

★★★★★ – Aces High

Podaj dalej \m/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Metal Drifter
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.