Torpor „Dungeon Descent” (recenzja)

Torpor

Torpor

„Ɖungeon Ɖescent” (2026)

Dying Victims Productions

Sporą niespodziankę zrobił mi warszawski Torpor i jest ku temu wiele powodów. Przede wszystkim debiutancki krążek zespołu to muzyka kultywująca wspaniałe lata 80. Takie nazwy jak Bathory, Manilla Road czy Satan od razu przychodzą na myśl podczas słuchania tej płyty. Do tego grupa umiejętnie wykorzystuje te ejtisowe inspiracje, wplatając w to własny charakter. To nie jedyne zalety i za chwilę przedstawię ich jeszcze kilka. Niemniej na początek kilka słów o samej ekipie.

Torpor to zespół, który na koncie ma już kilka mniejszych wydawnictw – dwa splity i EP-kę. W składzie są byli muzycy Armagh: Franciszek Archont i Mike Magister I.V.  Skład uzupełnili perkusista Bloodhammer z Imperator i Haunted Cenotaph, który dołączył w zeszłym roku oraz najnowszy nabytek, basista Phil Of Phalanx. Muzycznie kwartet porusza się po black/heavy metalowych wodach. Przy czym sporo czerpie z epickiej odmiany heavy metalu co elegancko słychać na „Dungeon Descent”.

Płyta pod względem tekstów nasączona jest bitewną i mroczną tematyką. Czyli są to opowieści spod znaku płaszcza, szpady czy innego oręża. Zespół daje o tym znać już w kawałku „Tresspassing The Sanctuary” następującym po krótkim intrze „Entrance”. Chłopaki w lirykach składają przysięgę Marsowi wraz ze swoimi instrumentami i bębnami. Oznacza to jedno. Lepiej nie wchodzić im w drogę.

Torpor

Jeśli mowa jest o muzyce to sporo się na tym krótkim albumie dzieje. Mianowicie słychać czasem kontrapunkty wokalne – rzecz bardzo rzadką w muzyce metalowej. Skoro o tym mowa to w metalu częściej stosowane są chórki, gdzie nałożonych na siebie jest kilka głosów śpiewających jednocześnie w harmoniach. Tutaj ma się do czynienia z dwugłosami, a linie wokalne prowadzą opowieść – coś na wzór storytellingu. Interesujące zabiegi, które tworzą w muzyce bogate struktury. Swoją drogą coś takiego nie jest łatwe do zrobienia i wymaga chociażby bazowej wiedzy na temat teorii muzyki. No i pewnych umiejętności, żeby za to się zabrać i nie zaliczyć wtopy. I jeszcze jedno, wokalizy są czyste jakby co. Chórki też rzecz jasną są – i to sporo. Jak dla mnie jest to wielka zaleta albumu. Dobra robota!

Płyta zawiera również inne aranżacyjne smaczki. Sporo jest na „Dungeon Descent” zmian temp i motywów co niejako nawiązuje do heavy metalowych lat 80. Na myśli mam to, w jaki sposób legendarne zespoły budowały wówczas swoje epickie kawałki. Niech za jeden z przykładów posłuży chociażby utwór „Dungeon Dwellers”. No albo ostatni i najdłuższy „Scythian Chase/Last Of Raids”, który doskonale podsumowuje krążek, zawierając wszystkie elementy muzyki Torpor. Ponadto w numerach na tej płycie są zmiany tonacji, które zawsze lubię, bo wprowadzają one urozmaicenie. Nawet ten sam motyw grany w jednej tonacji, kiedy przeniesiony jest do innej, potrafi zmienić wydźwięk całości lub danego fragmentu. Każdy odsłuch tej płyty przynosi kolejne niespodzianki i to jest jeszcze jeden atut z wielu innych.

Płyta „Dungeon Descent” to idealna propozycja dla maniaków lubiących jurajską epokę metalu. Znaczy tą z lat 80. bez plastikowego brzmienia, surową, autentyczną i przy tym epicką. To ponad 32 minuty czystego metalu bez udziwnień i prób dostosowania się do najnowszych trendów i brzmień. Ten album jest niczym spadająca nieuchronnie pięść na wypolerowane i napompowane dzisiejsze produkcje. Warto w takim razie wybrać się z zespołem na tę podróż po podziemiach.

Metal Drifter Score: 4.0 out of 5.0 stars/5

Skala ocen:

– Cause Of Death

★★ – Leprosy

★★★ – So Far, So Good…

★★★★ – Bomber

★★★★★ – Aces High

Podaj dalej \m/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Metal Drifter
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.