Iron Maiden „Infinite Dreams” (recenzja książki)

Jesienią zeszłego roku premierę miała książka Iron Maiden Infinite Dreams ukazująca w formie zdjęć i tekstu pół wieku historii legendy heavy metalu. To opasłe tomiszcze z pewnością stało się pożądanym kąskiem kolekcjonerskim przez wielu fanów i fanki zespołu. Jak zatem wypadł rezultat podsumowania bogatej przeszłości Żelaznej Dziewicy w tej formie?

Iron Maiden Infinite Dreams – zalety książki

Okładka

Iron Maiden Infinite Dreams - książka o historii zespołu

Zacznę od tego, co nazwać można dobrym pierwszym wrażeniem. Mianowicie jest to vintage’owa ilustracja z samym Eddiem zdobiąca twardą okładkę. To prosty w swojej wymowie obrazek – niezbyt krzykliwy, jeśli mowa jest o kolorach. Za to jakże pasujący do jubileuszu. Do tego spore gabaryty również zwiastowały, że wewnątrz pojawi się sporo informacji i zdjęć. Tyle że jak mawia przysłowie, nie należy oceniać książki po okładce, także trzeba było zagłębić się w jej zawartość.

Treść

Iron Maiden Infinite Dreams - książka o historii zespołu

Napiszę w ten sposób. Jak ktoś jest Maidenowym nerdem i przeczytał wiele książek i artykułów o zespole, to w sumie niewiele znajdzie tutaj nowych informacji. Czy to źle? Nie. Pomimo tego książkę czyta się przyjemnie i dobrze jest przejść ponownie z zespołem przez te wszystkie lata działalności. Natomiast dla osób, które dzięki Infinite Dreams po raz pierwszy zgłębiają historię Iron Maiden to wydawnictwo okazać się może ciekawą jazdą. No i ważnym źródłem wiedzy o zespole w pigułce – z tym że ta piguła jest pokaźnych rozmiarów.

Znaleźć można tutaj opisy płyt, poszczególnych etapów historii zespołu czy ważnych wydarzeń. Do tego dochodzą cytaty muzyków, a w przypadku Bruce’a zawsze można spodziewać się zabawnych komentarzy. Wszystko to stwarza barwny krajobraz dziejów z przeszłości, przez który na pewno warto przejść.

Zdjęcia

Iron Maiden Infinite Dreams - książka o historii zespołu

Iron Maiden Infinite Dreams pomyślana została głównie jako książka z obrazkami, znaczy zdjęciami. A tych jest tu od liku. To z kolei rekompensata dla tych maniaków, którzy dobrze znają historię Żelaznej Dziewicy i w warstwie tekstowej nie znajdują nowych informacji. Dostają oni za to wiele archiwalnych zdjęć, rękopisów liryków i innych ciekawostek. To samo dotyczy również nowych fanów.

A skoro już poruszyłem temat ciekawostek to i „sprzętowcy” znajdą coś dla siebie. Zdjęcia instrumentów z różnych epok Maiden wraz ze specyfikacjami to wręcz kraina złota dla fanów molestujących gitary i basówki. Na pewno będzie to cenne dla kogoś, kto chce sprawić sobie reprodukcję takiej gitary i zabrzmieć jak któryś z muzyków.

Iron Maiden Infinite Dreams – wady książki

Jeśli mam jakieś zarzuty, to w dużej mierze tyczą się one nie zawartości a składu książki i łamania tekstu. Może znasz powiedzenie „grafik płakał, jak projektował”? W tym przypadku dokonam parafrazy i napiszę, że „łamacz/specjalista DTP/redaktor techniczny płakał, jak składał książkę”. Chociaż tutaj pasuje bardziej stwierdzenie „wył” lub „lamentował”. A jego łzy tryskały pewnie na wysokość Pałacu Kulutry. Dlaczego do tego nawiązuję?

Normą w przypadku Iron Maiden Infinie Dreams niestety jest to, że podczas czytania następują spore przeskoki. Na myśli mam to, że jest np. tekst coś opisujący i nagle dokończenie tego tekstu jest kilka stron (albo nawet 20) dalej. Jest to o tyle irytujące, że chcąc dokończyć zdanie, trzeba sporo „scrollować poziomo”, żeby to nieszczęsne zdanie dokończyć.  Jest to tym bardziej zagadkowe, ponieważ dany tekst najczęściej można byłoby zmieścić na dwóch sąsiadujących stronach. To przełożyłoby się na wygodne czytanie. A tak jest tekst, nawet niedługi, tyle że rozdzielony kilkoma lub więcej stronami zawierającymi zdjęcia albo inne informacje. To czy nie lepiej jest dać np. dany tekst w całości na dwóch stronach a kolejne informacje na następnych? No cóż, pewnie można, lecz ktoś „wył” i pomyślał, że „upiększyć” jest lepiej.

Ponadto okres z Blaze’em jest dość krótki, zaledwie kilka stron. No i mam wrażenie, że od czasów reunion w 1999 roku akcja jakby przyspiesza. Może jest to spowodowane tym, że od 2000 roku mamy coraz lepszy dostęp do różnego rodzaju informacji? I tym samym ten etap w dziejach Maiden jest lepiej udokumentowany niż wydarzenia sprzed 50 lat? Znaczy większy dostęp do wywiadów, recenzji, artykułów itd.? Nie wiem. Nie będę w sumie snuł dziwnych teorii.

Podsumowanie

Iron Maiden Infinite Dreams - książka o historii zespołu

Mimo iż Iron Maiden Infite Dreams ma kilka drobnych wad, to w ogólnym rozrachunku jest to udana pozycja. Dla oldschoolowych maniaków jest sporo zdjęć, które na pewno ich ucieszą. Dla osób dopiero co poznających zespół są zarówno informacje, jak i zdjęcia. Za to dla tych, co grzebią się w sprzęcie, jest sporo ciekawych informacji dotyczących gitar. Czyli dla każdego coś dobrego się znajdzie. Pozostaje poczekać jeszcze chwilę na kinowy dokument. W międzyczasie można wybrać się metalową w podróż za sprawą tej książki.

Metal Drifter Score: 4.5 out of 5.0 stars/5

Skala ocen:

– Cause Of Death

★★ – Leprosy

★★★ – So Far, So Good…

★★★★ – Bomber

★★★★★ – Aces High

Podaj dalej \m/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Metal Drifter
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.