Tombal
„Grave Of The Damned” (2026)
Blood Harvest Records
Szwedzka Blood Harvest Records wypuściła w czerwcu debiutancki materiał Tombal i jest tutaj mała ciekawostka. Zespół pochodzi z Włoch i gra death metal po szwedzku. Skoro wydawca najwidoczniej nic nie znalazł pod własnym nosem z tego gatunku, to sięgnął dalej na południe. I był to wybór jak najbardziej trafiony.
Grupa jest bardzo młoda, bo powstała w 2025 roku i jak widać dość szybko znalazła sobie label chętny wydać jej materiał. Ta EP-ka to niecałe 16 minut łojenia made in Sweden bez żadnych odchyłów w inne strony. Dobrze to czy źle? Zależy jak na to spojrzeć. Jak komuś robi się kisiel w gaciach na samą myśl o takiej muzie, to na pewno Tombal mu podejdzie. No ja do grona takich zapaleńców należę. Jeśli za to ktoś szuka nowinek i awangardy w death metalu to musi poszperać gdzie indziej. Znaczy wybrać się do innego lasu. Tutaj ma się do czynienia z potencjometrami ustawionymi na maksa w efekcie Boss HM-2 i tyle w temacie.

O ile w takiej muzie nie można już za bardzo zrobić nic nowego, tak można ją zagrać z polotem. I na tym polu Tombal zdecydowanie wygrywa. Słychać zapał i radość muzyków z grania takiego death metalu. Nie będę w tym momencie wspomniał o inspiracjach, bo to przecież zbędne. Można sobie odmówić litanię zawierającą wszystkie nazwy kultowych bandów ze Szwecji z początku lat 90. w dowolnej konfiguracji i zawsze będzie to pasowało w odniesieniu do muzyki Włochów.
Niemniej zespół potrafi czasem przyjemnie zaskoczyć i nie robi wszystkiego na jedną nutę. Bardzo dobrze wypada zmiana tempa pod koniec utworu tytułowego czy melodyjna solówka w „Cemeterial Death Worship”. W pewnym momencie słychać tam nałożone na siebie partie gitary solowej co daje nieco więcej przestrzeni. Podbija to i wzbogaca również samą melodykę solówki. Kilka interesujących zmian ma też ostatni na EP-ce „Cathedrals Of Rot”. Te drobne smaczki są według mnie udanymi zabiegami i słychać, że grupa ma pomysły na takie rzeczy.
Cóż tam mam dodać na koniec? Jedynie to, że jak ktoś wielbi szwedzki death metal, to ten materiał łyknie bez problemu i sięgania po zagryzkę. Niby to nic nowego a buja, jak trzeba. Zdecydowanie wrzucę do odtwarzacza nowe wydawnictwo zespołu w przyszłości. Chętnie bym sprawdził, jak Włosi poradzą sobie na pełnym albumie. Do tego czasu można się jarać EP-ką Tombal jak dziecko koszykiem z łakociami, kiedy starych nie ma w pobliżu. Pozostaje mi polecić ten kawałek metalu ze szwedzkim rodowodem i cieszyć się każdą nutą jak świnia w chlewie przy pełnym korycie.
Metal Drifter Score: 4.0 out of 5.0 stars/5
Skala ocen:
★ – Cause Of Death
★★ – Leprosy
★★★ – So Far, So Good…
★★★★ – Bomber
★★★★★ – Aces High
