Vitamin X „Ride The Apocalypse” (recenzja)

Vitamin X

Vitamin X

„Ride The Apocalypse” (2026)

Svart Records

Vitamin X to weterani holenderskiej sceny hardcore. W zasadzie to nie tylko holenderskiej, bo i światowej, powinienem rzec. Po długich ośmiu latach od ostatniego krążka kwartet powrócił w marcu z nowym uderzeniem w postaci „Ride The Apocalypse”. Jak po tej przerwie, która krótką nie była, wypada opisywany tutaj krążek?

Kiedy tę płytę podesłała mi fińska Svart Records, to w notce informacyjnej napisano, że to najmocniejszy album Vitamin X do tej pory. Wiadomo, wydawca zawsze musi zrobić dobry marketing. Tyle że w tym przypadku ciężko się nie zgodzić. Nowa płyta Holendrów napakowana jest taką energią, że nie sposób nie poderwać się z miejsca do jakiegoś paralitycznego tańca w rytm tej muzy. Taki crossover to ja rozumiem. Wszystko jest tutaj wymieszane w sposób zrównoważony: hardcore, punk i thrash metal.

Vitamin X

Nie brakuje też rock ‘n’ rollowego vibe’u na tej płycie. Dzięki temu utwory zyskują tego nośnego charakteru, co dobrze słychać już w otwierającym krążek kawałku „Chop, Chop, Chop”. Za to punkowe i d-beatowe klimaty świetnie napędzają kompozycję tytułową. Taki „Sociopath” przynosi z kolei thrashowe łojenie wymieszane z punkiem. To tak, jakby w jednym garze ugotować np. wczesny Anthrax i S.O.D. Natomiast z estetyką Motörhead kojarzy mi się „Unleash The Wolves”. Jest tutaj dobrze wyczuwalny wpływ tej legendarnej grupy.

Poza tym, jak na tak intensywną muzę Vitamin X nie gra jednostajnie. Zespół doskonale operuje szybkimi prędkościami, tak potrafi jednak czasem zwolnić lub zapodać średnie tempa. Dobre przykłady to chociażby: „Devolution/Devilution”, „Bite The Hand That Feeds” czy „Fear”. No i dodam jeszcze, że przebojowość też jest mocną cechą tego albumu.

„Ride The Apocalypse” to 17 utworów i 28 minut muzyki. I to w zupełności wystarczy, żeby równo skosić uszy słuchaczy. Jeśli ktoś lubi crossover i takie zespoły jak D.R.I., Municipal Waste i Wolfbrigade to z pewnością będzie zadowolony z tej płyty. Ja jestem, dlatego szczerze ją polecam. To spora dawka energii i jakieś kawy czy napoje wysokooktanowe są zbędne. Lepiej zażyć Vitamin X. Nie powoduje ona żadnych skutków ubocznych. Ma za to naturalne działanie pobudzające. Dawkować do woli.

Metal Drifter Score: 4.0 out of 5.0 stars/5

Skala ocen:

– Cause Of Death

★★ – Leprosy

★★★ – So Far, So Good…

★★★★ – Bomber

★★★★★ – Aces High

Podaj dalej \m/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Metal Drifter
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.