DomJord
„Morgonglöd” (2026)
Vidfare/NoEvDia
DomJord to projekt gościa co zwie się Daniel Rostén. Lepiej znany jest on pod pseudonimami Mortuus i Arioch a udziela się w takich kultowych zespołach jak Marduk i Funeral Mist. Jeśli zatem zapaliła ci się lampka, że recenzowany tutaj materiał ma również coś wspólnego z black metalem lub metalem w ogóle to muszę temu zaprzeczyć.
Muzykę DomJord można określić jako dunegon synth i dark ambient z dodatkiem pokrewnych stylistyk. Dla tych, co pamiętają taką wytwórnię Cold Meat Industry, może być to pewną wskazówką, gdzie stylistycznie umiejscowić ów projekt Rosténa. „Morgonglöd” („Poranny Blask”, o ile wierzyć tłumaczowi Google) to 6 komopozycji trwających prawie 42 minuty. Jest to trzeci krążek DomJord i sam twórca wypowiedział się o nim tak:
Jeśli ostateczny upadek ma być dziełem człowieka, rewolucję przemysłową można uznać za jej kolebkę. To moja próba stworzenia jej ścieżki dźwiękowej.

W praktyce oznacza to muzykę leniwie płynącą, wręcz transową za sprawą powtarzalnych motywów. Melodie są proste, a do tego w tej twórczości nie ma zbyt wielu warstw. Z jednej strony nie jest to zupełny minimalizm. Z drugiej nie ma tu smaczków odkrywanych dopiero za piątym, dziesiątym czy dwudziestym odsłuchem płyty. Wszystko jest raczej od razu podane na tacy. Nie muszę chyba dodawać, zważywszy na to, kto stoi za DomJord, że atmosfera płyty jest mroczna.
Tak sobie słucham już kolejny raz „Morgonglöd” i przyznam, że dobrze to wchodzi. Mimo to zastanawiam się, czy faktycznie w swojej kategorii jest to coś wybitnego. Podejrzewam, że ten album Rostén stworzył po to, żeby spełnić jakieś tam swoje cele muzyczne. I pokazać przy okazji, że elektroniką też bawić się potrafi. Jak wiadomo, on i Morgan takie klimaty lubią. Ta płyta, krótko to ujmując, rewolucji w swojej stylistyce pewnie nie zrobi. Za to posłuchać i tak można.
Jeśli ktoś ma czasem ochotę na inne dźwięki niż metal, to może sobie sprawdzić DomJord. Ten krążek idealnie nadaje się jako muzyka tła – np. do słuchania podczas czytania horroru czy thrillera albo jako podkład muzyczny do jakiejś gry RPG. Nie wiem, czy do snu się nada, bo mimo wszystko mogą pojawić się jakieś mroczne przemysłowe koszmary. Zresztą najlepiej przekonać się o tym na własne uszy.
Metal Drifter Score: 3.0 out of 5.0 stars/5
Skala ocen:
★ – Cause Of Death
★★ – Leprosy
★★★ – So Far, So Good…
★★★★ – Bomber
★★★★★ – Aces High
